Aplikacje mobilne: ograniczenie prywatności czy portfolio możliwości?

Aplikacje mobilne: ograniczenie prywatności czy portfolio możliwości?

Jak dziś interpretować pojęcie "społeczeństwo informacyjne", czy nie powinniśmy zastąpić go wyrażeniem "społeczeństwo aplikacyjne"? Jak bardzo aplikacje mobilne kształtują nasze nawyki i nastrajają na kolejne zmiany. Dlaczego znaczenie aplikacji mobilnych stale rośnie?

Autorem artykułu jest: Anna Chudzińska, PR Manager w more concept

Zacznijmy od przytoczenia popularnej definicji pojęcia: „społeczeństwo informacyjne” wskazującej na społeczeństwo, które jest przygotowane i zdolne do wytwarzania informacji oraz używania systemów informatycznych i telekomunikacyjnych do ich przesyłaniai przetwarzania. Pewnym rozwinięciem powyższego pojęcia mogłoby stać się sformułowanie ujmujące „społeczeństwo informacyjne” jako grunt, na którym informacja ewoluuje do roli zasobu produkcyjnego, czy „inspiracji” i wpływa na poziom adaptacji społecznej, szczególne w perspektywie licznych zmian otoczenia, troski o wyższy standard życia, pogłębiającego się stanu wiedzy, nowych technologii, a także wykształcania nowych nawyków społecznych. Nie wykluczone, iż tak powinniśmy rozszerzać to pojęcie. Umieszczenie we wstępnie wyrażenia „społeczeństwo aplikacyjne” miało stać się pretekstem do namysłu nad skalą postępu i zmiany percepcji, skierowanej ku aplikacjom mobilnym, jak również zwrócenia uwagi na słowo „aplikacja” rozumianego jako: przyłączenie, wdrożenie, zastosowanie w praktyce, odwołując się do jego etymologii.

Zmieniliśmy przyzwyczajenia, to widać

Przyłączanie się do sieci to zjawisko, które już w zasadzie nie występuje. Nie występuje, ponieważ obecnie większość osób, szczególnie pokolenie Y i Z jest online cały czas. Jak wynika z najnowszych raportów GUS, smartfon jest narzędziem, które króluje w kontekście dostępu do Internetu. Blisko 90 proc. osób między 16-24 rokiem życia korzysta z Internetu właśnie na smartfonie i nie pamięta czasów, kiedy to za zgodą rodziców odpinano telefon stacjonarny z gniazda po to, by podłączyć się do sieci i przez kilka minut oczekiwać na maila, którego przybycie sygnalizował charakterystyczny dźwięk o zwiększającej się częstotliwości, słyszany przez niewielkie głośniki podpięte do komputera stacjonarnego. Oto różnica, która istotnie zmieniła nasze nawyki i silnie kształtuje świadomość społeczną oraz percepcję konsumenta.

Smartfony i aplikacje mobilne stają się odpowiedzią na bardzo wiele indywidualnych potrzeb, szczególnie dyskutując o nich z perspektywy pokolenia urodzonego po roku 2000, które dorasta w towarzystwie technologii i musi być uwzględniane z uwagi na to, że to ono za moment będzie kształtować rynek. Dziś świat rzeczywisty bardzo silnie łączy się ze światem wirtualnym. Rozwój aplikacji zmienia nawyki społeczeństwa oraz stymuluje pozostałe obszary życia począwszy od marketingu, motoryzacji, gastronomii czy integracji i komunikacji.

Biorąc za przykład obszar marketingu, łatwo zauważyć, że dynamiczny rozwój aplikacji ma wpływ na to jak myślimy o produkcie, o prowadzeniu kampanii oraz grupie docelowej, która jest tu kluczowa. Wpływ aplikacji na komunikację marketingową zauważalny jest przede wszystkim w designie, sposobie planowania treści oraz w dyskusji na temat dotarcia
i rozprzestrzeniania się idei komunikacyjnej. Uwzględniając fakt, że ludzie korzystający z aplikacji generują większą liczbę odsłon niż z poziomu strony mobilnej, a to ma znaczenie dla firm, które chcą pozostawać blisko odbiorcy, dzięki aplikacjom udaje się realizować ceniony współcześnie aspekt personalizacji i indywidualności.

Co zyskujemy, czy nie oddajemy swojej prywatności zbyt łatwo?

Na to pytanie można odpowiedzieć dwojako. A na pewno retorycznie, czyli stawiając pytanie o to, czy w obliczu funkcjonującego pojęcia „globalna wioska”, sformułowanego przez kanadyjskiego teoretyka komunikacji Marshalla McLuhana - jesteśmy nadal tak prywatni, jak o tym myślimy? Jak daleko da się od tego uciekać? Już w latach pięćdziesiątych, kilka dekad przed rewolucja cyfrową McLuhan sformułował twierdzenie, że charakter środka komunikacji ma większy wpływ na odbiorcę niż sama przekazywana wiadomość. Jak możemy interpretować to spostrzeżenie w kontekście aplikacji mobilnych? Być może tak, że pozwalają nam oszczędzać czas, realizować swoje decyzje, potrzeby i zobowiązania bardzo sprawnie i w związku z tym, dużą popularnością cieszy się aplikacja Uber, Messanger, WhatsApp, Zalando, mobilne planery, mobilna bankowość i pozostałe jednostki typu e-handel, e-praca, e-administracja, e-edukacja itp. Mimo nieustannych dyskusji o zagrożeniach i tym, co odbiera nam wirtualny świat, konsekwentnie rozwijamy się w tym obszarze, ponieważ nie da się przeoczyć korzyści, które płyną wraz z rozwojem aplikacji. W ciągu ostatnich miesięcy rozgłos zyskał ciekawy koncept sklepu „bez kas i bez kolejek”, który rozwinął się w ramach opracowywania idei inteligentnej półki i zaczerpnięcia inspiracji z obecnego w USA konceptu Amazon Go.

Sukces poznańskiego start-upu w świecie aplikacji

Wiele testów, wyciągnięte wnioski i apetyt na rewolucję w handlu skutkującą zredukowaniem nadprodukcji żywienia- to idea, która przyświecała autorom pierwszego w kraju sklepu bez kas Take&Go. Dzięki pracy start - upu ze stolicy wielkopolski zbliżyliśmy się do wizji zakupów jako sprawnej czynności nie wymagającej stania w kolejce przy kasie, ani nerwów, które często towarzyszą tej sytuacji. Przy ulicy Półwiejskiej powstał pierwszy w kraju format sklepu bez kas. Chwytliwa nazwa sklepu, który w nadchodzącym roku ma stać się siecią, o współczesnych nawykach zakupowych mówi wiele. Wdrożono koncepcję sklepu, który jest czynny całą dobę przez siedem dni w tygodniu. Miejsce cieszy się coraz większą popularnością wśród klientów, mających udział w mobilnej rewolucji, której jesteśmy świadkami.

Nic w tym dziwnego, ponieważ powodów do sukcesu pierwszego w Polsce sklepu bez kas jest więcej. Popularność transakcji bezgotówkowych stale rośnie. Narodowy Bank Polski przyjrzał się temu zjawisku i w swoim raporcie dot. płatności zbliżeniowych wykazał jak szybko wzrasta zainteresowanie transakcjami tej natury. Na przestrzeni jednego kwartału płatności zbliżeniowe za pomocą kart płatniczych wzrosły aż o 1,2 mln sztuk. Powodzenie transakcji bezgotówkowych udowodnił też Uber, ale czy sens mają sklepy bez kas i bez kolejek? Okazuje się, że ogromny, szczególnie w obliczu zmian dot. zakazu handlu w oraz rosnącej tendencji dot. zakupów online. Sklep Take&Go jest odpowiedzią na trendy oraz standardowe potrzeby wielu z nas. Szczególnie, że pozwala na chronienie najcenniejszej wartości w naszym codziennym życiu, którą jest czas. Twórcy Take&Go twierdzą, że taki format sklepu powstał jako odpowiedź na potrzeby zarówno klientów, jak i rynku oraz przekonują, że to normalny, całodobowy sklep z asortymentem dostępnym wtedy, kiedy chcesz, kiedy potrzebujesz. Wyciągając wnioski z wielu badań i analiz mówiących o tym czego unikamy, jak bardzo cenimy personalizację i jakie decyzje podejmujemy jako konsumenci, autorzy projektu zdecydowali, że dadzą kupującym przestrzeń, której im potrzeba i czas, czyli najcenniejsza współcześnie walutę.

Aplikacje, dzięki którym czynimy dobro

Oprócz zyskiwanego przez aplikacje poczucia, że realizujemy swoją potrzebę w czasie rzeczywistym, co okazuje się bardzo cenne dla użytkowników, istnieją jeszcze inne cechy produktów mobilnych, które dają nam satysfakcję i poczucie wpływu, rozumianego jako udział w czymś ważnym, nawet jeśli dla wielu są to zupełnie zwyczajne czynności. Dowodem na to jest akcja społeczna oparta o aplikację Endomondo Sports Tracker znana pod nazwą „Pomoc mierzona kilometrami”. Jak mówią sami autorzy projektu: Sekretem sukcesu akcji jest połączenie trzech elementów – wykorzystania nowych technologii, pasji do bycia aktywnym oraz chęci do pomagania dzieciakom! Zbliżona do tej koncepcji akcja opracowana jest w oparciu o aplikację „Charity Miles” działająca na terenie USA, dzięki której użytkownik może zdecydować o tym której z pośród blisko 40 fundacji i organizacji pozarządowych przekazuje pieniądze wypracowane wysiłkiem włożonym w sport.

Zatem co możemy stwierdzić na nasz własny temat w kontekście korzystania z aplikacji? Z pewnością to, że coraz częściej liczy się dla nas sprawne działanie, zaoszczędzenie czasu np. przy załatwianiu formalności bankowych, niewymagających obecności w placówce oraz działanie w czasie rzeczywistym, a to gwarantują nam aplikacje mobilne. Ponadto, dzięki szerszym, odpowiedzialnym wizjom jesteśmy w stanie wspierać jednostki i organizacje dzięki aplikacjom mobilnym. To z pewnością ogromna wartość, pamiętajmy jednak, aby nie rezygnować z wyjścia na jesienny spacer, spotkać się ze znajomymi na kawę i porozmawiać twarzą w twarz, a z aplikacji korzystać mądrze przekłuwając wartość, którą nam dostarczają, czyli sprawne załatwianie spraw na poczet wartościowych spotkań z bliskimi czy sportu.

 

Załączniki: